Do poprawnego działania strony wymagane jest włącznenie obsługi javascript. Zmień to w opcjach Twojej przeglądarki i odśwież stronę.
Retoromanie szwajcarscy z wizytą na Kaszubach
niedziela, 16 czerwca 2019
Nie znaleziono zdjecia
Goście ze Szwajcrii z przedstawicielami ZKP w Kaszubskim Liceum Ogólnokształcącym w Brusach

W tym roku 100-lecie obchodzi Lia Rumantscha, działająca w Szwajcarii, w kantonie Gryzonia [niem. Graubünden, wł. Grigioni, retorom. Grischun, skrót: „GR”], organizacja koordynująca wszelkie prace związane z podtrzymaniem i rozwojem języków retoromańskich, którymi posługuje się co najmniej kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców tego kraju.

Lia Rumantscha przyczyniła się m.in. do stworzenia na bazie pięciu istniejących w Szwajcarii języków retoromańskich (obejmowanych wspólną nazwą rumantsch) - vallader, puter, sursilvan, sutsilvan i surmiran - rumantsch grischun, zunifikowanego, standaryzowanego języka pisanego, który od 1996 jest językiem urzędowym w ww. kantonie. W Szwajcarii obecnie obowiązują 4 języki narodowe: francuski, niemiecki, włoski i rumantsch grischun [rumantsch był jednym z języków państwowych już od 1938] - tyle że ten ostatni jest urzędowym tylko w Gryzonii).

Między innymi z powodu tego jubileuszu przedstawiciele Retoromanów zostali zaproszeni na Kaszuby przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie. Przebywają u nas od piątku. Wczoraj (14.06.2019r.) na UG odbyła się konferencja, o której piszemy niżej. Dziś rano gościliśmy ich w Domu Kaszubskim przy ul. Straganiarskiej w Gdańsku. Przy truskawkach i drożdżówce rozmawialiśmy o problemach nurtujących obie nasze społeczności, o tym, co nas cieszy, i o tym, co jeszcze można i trzeba zrobić, by nasze języki przetrwały i były przekazywane następnym pokoleniom. Retoromanie opowiadali nam m.in. o swoich mediach: gazecie "La Quotidiana", nadającej od 6 rano do 22 w językach retoromańskich rozgłośni radiowej oraz codziennym 12-minutowym programie telewizyjnym (RTR Radiotelevisiun Svizra Rumantscha). My im m.in. o ZKP i Instytucie Kaszubskim, o "Pomeranii" i zrzeszeniowym wydawnictwie.

W spotkaniu uczestniczyli: Gianna Cadonau - przedstawicielka Lia Rumantscha, Chasper Sarott - Minister, Zastępca Misji w Ambasadzie Szwajcarii w Polsce, retoromański artysta Cha da Fö, dr Miłosława Borzyszkowska-Szewczyk - wiceprezeska Instytutu Kaszubskiego, dr Michał Kargul - wiceprezes ZKP, Łukasz Richert - członek ZG ZKP, Paweł Wajlonis - członek ZG ZKP oraz z ramienia mediów Ewa Andruszkiewicz z "Dziennika Bałtyckiego" i Bogumiła Cirocka zastępczyni redaktora naczelnego "Pomeranii".

Po spotkaniu goście zwiedzili gród nad Motławą „trasą kaszubską”, aby następnie wyruszyć w kaszubski interior. Wizytę w tzw. Szwajcarii Kaszubskiej rozpoczęliśmy od spotkania z przedstawicielami Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego, aby następnie wyruszyć szlakiem kółka raduńskiego. Wieczorem udaliśmy się do checzy Klubu Studenckiego Pomorania w Łączyńskiej Hucie, aby uczestniczyć w obrzędzie Ścinania Kani. Przy checzy, dzięki wsparciu dyrektor GOKSiR w Chmielnie Edyty Klasy, odbył się również plenerowy koncert muzyka retoromańskiego Cha da Fö.

W niedzielę goście uczestniczyli w posiedzeniu Rady Naczelnej ZKP w Chojnicach oraz spotkali się z uczniami, dyrekcją i nauczycielami z Kaszubskiego Liceum Ogólnokształcącego w Brusach.

Bogumiła Cirocka, Łukasz Richert

Artykuł Ewy Andruszkiewicz z Dzinnika Bałtyckiego:

W związku z okrągłą rocznicą 100-lecia istnienia organizacji Ligi Retoromańskiej, jej przedstawiciele gościli na wybrzeżu przez trzy dni, poznając język, historię i doświadczenia kaszubskiej społeczności.

W piątek, 14.06.2019r., na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego odbyła się konferencja, której tematem były mniejszości etniczne, a następnego dnia odbyła się dyskusja w siedzibie Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego o problemach, z którymi przychodzi się w dzisiejszych czasach mierzyć mniejszościom.

- Na konferencji gościliśmy delegację ze Szwajcarii, przedstawicieli organizacji Lia Rumantscha, zajmującej się ochroną języka i kultury najmniejszej grupy obywateli Szwajcarii - Retoromanów - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" Paweł Wajlonis z Zarządu Głównego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. - Wspólnie z Retoromanami postanowiliśmy zorganizować konferencję, aby pochylić się nad zagadnieniem różnic, ale też elementów wspólnych pomiędzy naszymi językami - kaszubskim a retoromańskim, naszymi kulturami, aby porównać doświadczenia, trudności, z którymi każda z tych grup się mierzy i aby wyciągnąć wspólne wnioski i nauczyć się czegoś od siebie nawzajem - dodaje.

- Jeden z profesorów mówił na wczorajszej konferencji, że jest to prawie niemożliwe, żeby porównywać ze sobą dwa języki mniejszości i dwie kultury z powodu uwarunkowań historycznych, ale wydaje mi się, że zauważyłam wiele podobieństw w tym, z jakimi problemami się borykamy - mówiła w czasie sobotniej dyskusji Gianna Cadonau z organizacji Lia Rumantscha. - Naszym głównym problemem jest to, że z jednej strony niby jesteśmy finansowani przez rząd, ale z drugiej - to my musimy działać jako grupa lobbystów, która ten rząd o pieniądze prosi, to my musimy naciskać, aby jakiekolwiek finansowanie dostać - dodawała.

Drugim problemem, z jakim muszą zmagać się Retoromanie w Szwajcarii, jest fakt, że zgodnie z prawem język retoromański chroniony jest tylko na terenie kantonu Gryzonia.

- Zgodnie z ostatnimi badaniami ok. 40 proc. użytkowników tego języka mieszka poza kantonem Gryzonia, gdzie nie mamy żadnych możliwości promocji języka i kultury, dlatego negocjujemy teraz z administracją, aby dała nam do ręki instrumenty, które pozwolą nam chronić nasz język i kulturę także poza naszym kantonem - kontynuowała Gianna Cadonau.

- Podobieństwo między mniejszością retoromańską a kaszubską wydaje się oczywista. Jesteśmy w podobnej sytuacji. Jesteśmy na obszarze polskojęzycznym, Kaszubi są albo dwujęzyczni, albo tylko polskojęzyczni, w związku z czym, mimo że mamy wsparcie państwa, walka, żeby nasz język przetrwał u nas także trwa każdego dnia. Potrzeba dużej dyscypliny, aby mówić do dzieci po kaszubsku, kiedy i tak muszą mówić po polsku, bo to w języku polskim odbywa się nauczanie - mówiła Miłosława Borzyszkowska-Szewczyk z Instytutu Kaszubskiego.

- Dzisiaj język kaszubski jest wypierany nie tylko przez język polski, ale też język angielski, który staje się coraz bardziej powszechny. Cały czas staramy się szukać rozwiązań, żeby używalność języka kaszubskiego wzrastała i była atrakcyjna. Stąd działania skierowane do młodzieży, aby dla nich używanie języka kaszubskiego było coraz bardziej ciekawe - dodawał Łukasz Richert z Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.


 

źródło: dziennikbaltycki.pl

fot. Łukasz Richert

 

 

 

NAJNOWSZE ARTYKUŁY
© Copyright 2005 - 2019 Portal Regionalny kaszubi.pl
Wydawnictwo Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
Projekt graficzny: Iselin
Webmaster: Łukasz Makurat
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij na to powiadomienie, aby je zamknąć.